Парафія Пресвятої Діви Маріі Неустанної Допомоги, Бровари

Парафия Божьей Матери Ченстоховской. Мариуполь.

вівторок, 14 січня 2014 р.

Kroniki Egipskie

Pierwsi mnisi

Historia głosi, że święty Paweł z Teb udał się na pustynię w czasie prześladowań chrześcijan, które miały miejsce w połowie trzeciego wieku, a po ustaniu prześladowań postanowił kontynuować życie pustelnika. Wszystko to miało miejsce w Egipcie, na wybrzeżu Morza Czerwonego, około 130 km na południe od Suezu. 

Niedługo potem podobną drogę wybrał Święty Antoni, który podobnie jak Paweł pochodził z bogatej rodziny, ale kierując się nakazami Ewangelii, rozdał majątek ubogim aby oddać się całkowicie modlitwie i doskonaleniu swojej wiary. Antoni, po latach spędzonych w grocie nad Nilem postanowił przenieść się na pustynię. Co ciekawe, dotarł do miejsca położonego zaledwie 20 kilometrów od groty, w której mieszkał święty Paweł. Obaj pustelnicy przez długi czas nie wiedzieli o swoim istnieniu, aż do początku czwartego stulecia.

Jedynym pożywieniem św. Pawła było pół chleba przynoszone codziennie przez kruka. Pewnego dnia św. Antoni udał się z wizytą do św. Pawła i wówczas kruk przyniósł cały chleb, co pokazuje malowidło znajdujące się w najstarszym kościele w klasztorze św. Antoniego.

Św. Antoni z wizytą u św. Pawła i kruk niosący im chleb

Świętemu Antoniemu niemal od początku jego życia pustelniczego towarzyszyła grupa naśladowców, która została uznana za pierwszy zakon na świecie. Miejsce ich zamieszkania na pustyni wyznacza dziś wspaniały klasztor obronny - najstarszy klasztor na ziemi. Jest to miejsce niezwykle urokliwe, wręcz magiczne. Panuje tu spokój, harmonia i idealny nastrój do kontemplacji. Nie zawsze jednak było tu tak spokojnie. Klasztor niejednokrotnie był atakowany przez beduinów, rozmaite armie najeżdżające ziemie Egiptu i w końcu przez muzułmanów chcących zniszczyć tutejsze chrześcijaństwo. Aby łatwiej się bronić, cesarz Dioklecjan wsparł mnichów przy budwie murów obronnych i wieży, do której dostęp był blokowany mostem zwodzonym. Mimo wielu trudnych momentów, klasztor przetrwał, a obecna wspólnota liczy stu dwudziestu mnichów.

Klasztor św. Antoniego

Mnisi nie poprzestają jednak na rozmyślaniach i modlitwie. Każdy z nich ma obowiązek pracować i pomagać innym. Obowiązek pracy obejmuje każdego, łącznie z najstarszymi zakonnikami. Wokół klasztoru mnisi wybudowali też kilka fabryk, w kórych obok nich samych, pracuje wielu okolicznych mieszkańców.


Nie jest łatwo zostać „mnichem od Świętego Antoniego”. Chętnych jest co roku wielu – zawsze znacznie ponad stu, a miejsca są zaledwie dwa. Kandydaci muszą mieć wyższe wykształcenie, kilka lat pracy, co daje im pewne życiowe doświadczenie i dopiero wówczas mogą starać się o przyjęcie do wspólnoty. Wybrani kandydaci przez pięć lat uczą się życia zakonnego i dopiero po tym czasie kończą nowicjat i otrzymują święcenia zakonne.

Dzień zakonników rozpoczyna się wspónym śpiewaniem psalmów od czwartej do szóstej rano, następnie do ósmej trwa msza, po której przychodzi czas na poranny posiłek. Dalej jest praca, a po południu o piątej znów wspólna modlitwa, kolacja i ostateczne zakończenie dnia. Tworzy to równomierny tryb życia, modlitwy i pracy mnichów, którzy kontynuują dzieło świętego Antoniego.


* * *
Przeczytaj także:

Немає коментарів:

Дописати коментар

Парафія Матері Божої з Люрд в с. Зарудинці

Парафія Матері Божої з Люрд в с. Зарудинці